Budujemy system pozyskiwania zagranicznych zapytań ofertowych dla polskich producentów, eksporterów i importerów. Widoczność, aktywne dotarcie do kupców i obsługa zapytań — a co miesiąc rozliczamy się przed Wami z dwóch liczb: zapytania ofertowe i umówione rozmowy.
Większość polskich producentów zdobywa zagraniczne zamówienia wyłącznie na targach i z poleceń. To działa — ale jest sezonowe, drogie i się nie skaluje. A kupiec z Hamburga czy Lyonu, który właśnie szuka dostawcy, wpisuje zapytanie w Google i katalogi B2B. Jeśli Was tam nie ma, zamawia u tych, których znalazł.
„My nie tracimy klientów — przecież tyle zamawiają." Właśnie w tym rzecz: utraconego zapytania nie widać. Kupiec rezygnuje, zanim je wyśle — i nikt w firmie nigdy się o tym nie dowiaduje. Prześledźmy, jak to wygląda z jego strony:
Wchodzi na stronę dostawcy i szuka kontaktu. Znajduje info@ bez nazwiska albo sam formularz. Nie wie, czy ktokolwiek to w ogóle przeczyta.
− 1 zapytanie ofertoweSprawdza firmę w Google — brak świeżych śladów, że firma w ogóle żyje. Mógłby podjechać zobaczyć halę. Ale jest 1200 km dalej i ma na krótkiej liście trzech innych dostawców.
− 1 zapytanie ofertoweOtwiera Google Maps: zdjęcie pola z 2012 roku. Zaufalibyście firmie z drugiego końca Europy, po której jedynym śladem jest zdjęcie pola sprzed dekady? On też nie.
− 1 zapytanie ofertoweStrona tylko po polsku. Mógłby wrzucić ją w tłumacza — ale jest handlowcem: w tym czasie równie dobrze może zrobić sobie przerwę. Konkurencja podała mu ofertę po niemiecku.
− 1 zapytanie ofertoweŻaden z tych punktów nie wymaga „nowej strony". Wymagają systemu, który przeprowadza kupca całą drogę: od wyszukiwania, przez zaufanie na pierwszy rzut oka, po odpowiedź na zapytanie w godziny — i dokładnie to sprawdzamy w audycie, punkt po punkcie, oczami kupca z Waszego rynku.
Zobaczcie, gdzie ucieka Wam pierwsze zapytanie →Sprawdzamy, jak zagraniczni kupcy widzą Waszą firmę: Google na rynkach docelowych, katalogi B2B, oferta językowa, ścieżka kontaktu. Dostajecie listę konkretnych luk — to punkt startu całego systemu.
Budujemy wielojęzyczny katalog produktowy i profile w katalogach B2B typu Europages i Kompass — miejscach, w których importerzy realnie szukają dostawców.
Nie czekamy, aż Was znajdą. Identyfikujemy importerów i dystrybutorów na rynkach docelowych i docieramy do nich bezpośrednio z Waszą ofertą.
CRM + AI: każde zapytanie trafia do systemu, dostaje odpowiedź w godziny (nie tygodnie) i zaplanowany follow-up. Żaden kupiec nie zostaje bez odpowiedzi.
Prowadzimy system miesiąc w miesiąc i optymalizujemy na bieżąco. Raport pokazuje dwie liczby, które naprawdę się liczą: zapytania ofertowe i umówione rozmowy.
Macie mocny produkt i wolne moce przerobowe, ale eksport opiera się na jednym–dwóch odbiorcach — albo jeszcze go nie ma. Budujemy Wam kanał od zera.
Sprzedajecie już za granicę, ale pipeline zależy od targów i poleceń. Dokładamy stały, przewidywalny dopływ zapytań i dywersyfikację rynków.
Szukacie zagranicznych dostawców i partnerów handlowych — albo chcecie, żeby to producenci i kontrahenci z zagranicy trafiali do Was.
Pełne case study — od audytu widoczności, przez katalog i outbound, po pierwsze zapytania ofertowe — opublikujemy za ok. 6–8 tygodni. Z prawdziwymi liczbami zapytań i umówionych rozmów, bez podkręcania wyników.
Zacznijcie od audytu widoczności eksportowej — zobaczycie czarno na białym, gdzie uciekają Wam zagraniczne zapytania.
Audyt: 0 zł i nie zobowiązuje do współpracy. Prowadzenie systemu wyceniamy dopiero po audycie — zależy od liczby rynków i języków, które chcecie obsłużyć. Umowa jest miesięczna.
Raport w 5 dni roboczych: jak wypadacie w Google na rynkach docelowych, w których katalogach B2B Was nie ma (a jest konkurencja) oraz listę najszybszych do załatania luk, z priorytetami. Omawiamy go wspólnie na ok. 20-minutowej rozmowie.
Zależy od branży i rynków — nie obiecujemy dat w ciemno. Outbound potrafi przynieść pierwsze rozmowy w kilka tygodni, widoczność w katalogach i Google buduje się miesiącami. Po audycie dostaniecie realistyczny harmonogram dla Waszej sytuacji, a potem co miesiąc raport z faktycznymi liczbami.
Nie — to najczęstszy punkt startu naszych klientów. Wielojęzyczny katalog produktowy jest częścią systemu i przygotowujemy go z Wami w kroku drugim.
Audyt: tylko ok. 20-minutowa rozmowa. Przy współpracy: 1–2 godziny miesięcznie po Waszej stronie — akceptacja treści katalogu i przegląd miesięcznego raportu. Resztę prowadzimy my.
Strona czy katalog to u nas tylko komponenty. Naszym produktem jest dopływ zagranicznych zapytań ofertowych: widoczność tam, gdzie szukają kupcy, aktywne dotarcie do importerów i obsługa każdego zapytania. Co miesiąc rozliczamy się z liczby zapytań i umówionych rozmów, nie z „oddanej strony".
Wypełnij formularz — w 5 dni roboczych dostaniesz raport, który omówimy na ok. 20-minutowej rozmowie. Bezpłatnie i bez zobowiązań.